Ruszanie tramwaju z pętli/początkowego przystanku - pytanie

Wszystko o sprawach technicznych dotyczących tramwajów i infrastruktury.
Wiadomość
Autor
Ania
Posty: 6
Rejestracja: 25 paź 2010, 22:11
Lokalizacja: Chorzów

Ruszanie tramwaju z pętli/początkowego przystanku - pytanie

#1 Post autor: Ania » 10 paź 2011, 20:50

Dość często jeżdżę tramwajami (jako pasażerka oczywiście), również w porach, kiedy jest już ciemno. Zauważyłam, że na pętli/początkowym przystanku (wieczorem/wczesnym rankiem) tramwaj czeka na pasażerów z zapalonymi wewnątrz światłami. Przychodzi motorniczy, przekręca kluczyk i na kilka sekund gaśnie światło podczas gdy "silnik" działa i tramwaj rusza. I tu mam pytanie: dlaczego gaśnie światło przy "starcie" tramwaju?

Awatar użytkownika
102na#138R
Posty: 48
Rejestracja: 23 kwie 2011, 23:45
Lokalizacja: świętochłowice

#2 Post autor: 102na#138R » 10 paź 2011, 22:24

Nie jestem specjalistą z tej branży, interesuje się samą pracą jako motorniczy bardziej, niż renowacją, ale zdaje mi się, że zachodzi to samo zjawisko co przy odpalaniu silnika w samochodzie ze wcześniej załączonymi światłami- pobór prądu jest większy i dlatego światła w tramwaju zgasły, a w samochodzie słabiej świecą przez moment.

Karol
Posty: 305
Rejestracja: 29 lis 2006, 00:03

#3 Post autor: Karol » 11 paź 2011, 05:52

Ania pisze:Dość często jeżdżę tramwajami (jako pasażerka oczywiście), również w porach, kiedy jest już ciemno. Zauważyłam, że na pętli/początkowym przystanku (wieczorem/wczesnym rankiem) tramwaj czeka na pasażerów z zapalonymi wewnątrz światłami. Przychodzi motorniczy, przekręca kluczyk i na kilka sekund gaśnie światło podczas gdy "silnik" działa i tramwaj rusza. I tu mam pytanie: dlaczego gaśnie światło przy "starcie" tramwaju?
Zjawisko występuje wyłącznie w wagonach 105N. Motorniczy nie "zapala silnika kluczykiem", lecz załącza przetwornicę, czyli urządzenie przekształcające napięcie z sieci trakcyjnej (600 V) na napięcie 40 V - do ładowania akumulatorów. Oświetlenie wagonu zasilane jest z baterii akumulatorów i przy wyłączonej przetwornicy działa zwykle jedynie połowa świetlówek. W chwili załączenia przetwornicy następuje przełączenie oświetlenia na "pełną moc", co realizowane jest poprzez wyłączenie i załączenie określonych styczników. Przez to na moment w wagonie gaśnie światło.

Awatar użytkownika
KZKGaPowicz
Posty: 5835
Rejestracja: 08 mar 2008, 21:27
Lokalizacja: Ruda Śląska

#4 Post autor: KZKGaPowicz » 12 paź 2011, 08:34

Światło gaśnie również na chwilę (<1 s) podczas zmiany kierunku jazdy, pojawia się też wtedy dźwięk dzwonka. To pierwsze ma miejsce także w ZURkach, a to drugie chyba w niezmodernizowanych wagonach.
[scroll]Tramwaj = czyste powietrze nad miastem i więcej przewiezionych pasażerów niż autobusem!!![/scroll]

Awatar użytkownika
grillmaster
Posty: 1191
Rejestracja: 29 cze 2008, 17:58
Lokalizacja: Katowice

#5 Post autor: grillmaster » 12 paź 2011, 16:09

Dzwonek dzwoni i światło gaśnie jak nawrotnik jest w pozycji 0 i czas zmiany zależy od szybkości przełączenia nawrotnika z pozycji "przód" na "tył". W 105Na i w ZURkach jest dokładnie tak samo. Nie wiem jak jest chopperach.

Karol
Posty: 305
Rejestracja: 29 lis 2006, 00:03

#6 Post autor: Karol » 12 paź 2011, 16:12

grillmaster pisze:Dzwonek dzwoni i światło gaśnie jak nawrotnik jest w pozycji 0 i czas zmiany zależy od szybkości przełączenia nawrotnika z pozycji "przód" na "tył". W 105Na i w ZURkach jest dokładnie tak samo. Nie wiem jak jest chopperach.
W modernizacjach łódzkich nie ma tradycyjnego mechanicznego nawrotnika i zjawisko to nie występuje. Natomiast "ZUR-ki" są praktycznie zwykłymi stopiątkami.

BTW. W pozycji "0" w 105N/Na zamykają się także otwarte drzwi.

Awatar użytkownika
Iwo
Posty: 409
Rejestracja: 03 gru 2010, 21:14
Lokalizacja: Będzin

#7 Post autor: Iwo » 12 paź 2011, 20:09

Karol pisze:Zjawisko występuje wyłącznie w wagonach 105N. Motorniczy nie "zapala silnika kluczykiem", lecz załącza przetwornicę, czyli urządzenie przekształcające napięcie z sieci trakcyjnej (600 V) na napięcie 40 V - do ładowania akumulatorów. Oświetlenie wagonu zasilane jest z baterii akumulatorów i przy wyłączonej przetwornicy działa zwykle jedynie połowa świetlówek. W chwili załączenia przetwornicy następuje przełączenie oświetlenia na "pełną moc", co realizowane jest poprzez wyłączenie i załączenie określonych styczników. Przez to na moment w wagonie gaśnie światło.
Nie zawsze dotyczy to tylko wagonów typu 105N. Wszystko zależy od zastosowanej aparatury ( styczników ). Przy wyłączonej przetwornicy powinny świecić się tylko trzy świetlówki stanowiące obwód oświetlenia awaryjnego *( jeśli napięcie jest niższe niż 30V będzie się świecić np. tylko jedna, należy przy tym pamiętac, że akumulatory w tramwaju nie są pojemnościowe, a napięciowe) W nowszych typach wagonów ( przeważnie tych ze statycznymi przetwornicami czyli tymi cichymi) to zjawisko nie występuje w takiej formie. Odnośnie "kluczyka" - kluczykiem nie odpalamy silników, a jedmynie zamykamy obwód pozwalający na jazdę wagonem coś na zasadzie stacyjki w samochodzie. Silnik jaki słyszysz to nic innego jak pracująca przetwornica wirowa starego typu.
Ktoś pisał, że w nowszych wagonach nie ma nawrotnika - owszem jest i nie ma znaczenia że jest to przełacznik na pulpicie czy wajcha wystająca z podłogi. Skutek użycia taki sam - inna zasada działania.
Publikuję tylko informacje nie stanowiące tajemnicy przedsiębiorstwa.(Dz.U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 ze zm. ) Wypowiedzi prezentowane na tym forum są moimi prywatnymi opiniami i nie są oficjalnym stanowiskiem spółki Tramwaje Śląskie S.A.

Ania
Posty: 6
Rejestracja: 25 paź 2010, 22:11
Lokalizacja: Chorzów

#8 Post autor: Ania » 03 lis 2011, 19:24

Dziękuję ślicznie za wyjaśnienia. Już lecę teraz czytać o przetwornicach.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość